Prawdopodobnie to Lejkowiec labiryntowy. Miałem to szczęście, że jak się rozstawiłem ze statywem, to do sieci wpadł mały konik polny, dzięki czemu lejkowiec wynurzył się ze swojej norki. Cóż jednemu radość, drugiemu nie.

O tych ciekawych pająkach możecie przeczytać na stronie Mateusza Świat Makro.com

3 Odpowiedzi do “Zdobycz Lejkowca”

  1. Trafiło Ci się. Biedny konik, nie doczekał dorosłości. A lejek fajnie wygląda z tymi kropelkami.
    Kiedyś ratowałam trzmiela z pajęczyny lejkowca. Z dobrym skutkiem, ale narobiłam się nieźle.

Dodaj komentarz