Do tej pory opowieści fotografowaniu owadów przy bardzo długich czasach traktowałem troszkę jak opowieści o żelaznym wilku. Jednak w te wakacje okazało się, że jednak można. Przykładem niech będzie to zdjęcie zrobione przy 1/10 s. Poranek był jednak całkowicie bezwietrzny.

4 Odpowiedzi do “Łowik w przysiadzie”

    1. Zawsze używam statywu. Jednak do nieporuszonego zdjęcia przy takich czasach sam statyw nie wystarczy. Nieodczuwalne podmuchy i całe zdjęcie jest poruszone. Do tej pory nie udawało mi się trafić na takie warunki.

      1. A faktycznie. Coś mnie zaćmiło chyba. Nie wzięłam pod uwagę, że to przecież powiewna roślina.
        Moim rekordem jest 1/20 bez statywu, ale fotografowałam grzyby, więc łatwiej.

Leave a Reply