Kochają na pewno długo i statycznie. Co jednak nie ułatwia sfotografowania ich ze względu na głębię ostrości jakiej wymaga scena.

W tym roku trafiłem na porę godów. Wydawało mi się, że zrobiłem im sporo zdjęć. Ale potem w domu okazało się, że tylko mi się wydawało.

Jedna odpowiedź do “Jak kochają Kraśniki”

  1. Pierwsze zdjęcie wyszło świetnie. One faktycznie tworzą okropnie przestrzenne układy. Wyobrażam sobie, jak trudno jest wycelować, żeby ostrość trafiła tam gdzie trzeba.
    Nie ma co narzekać, ostatecznie po co Ci całe mnóstwo zdjęć kraśników. Tyle, ile tu wstawiłeś, w zupełności wystarczy. Ja bym chciała chociaż jedno takie zrobić i nawet mogłoby nie być aż tak dobre jak te Twoje.

Leave a Reply