Kruszczyca złotawka, bo ona jest bohaterką tego wpisu, hałasuje za pięćdziesięciu.

Ta którą uwieczniłem na zdjęciu wypoczywała sobie na bujającej roślince. Kiedy tylko przyczepiłem łodygę do wbitego kija spokojnie zeszła sobie na niego zeszła.

Kruszczyca złotawka
Kruszczyca złotawka

Jedna odpowiedź do “Najpierw słychać potem widać”

Leave a Reply