Posłał kozioł koziołeczka 
Do miasteczka po ciasteczka.
Koziołeczek mknie raz-dwa-trzy. 
Nagle staje, nagle patrzy:
Chustka wisi na parkanie… 
Koziołeczek tedy w nogi 
I znów dostał w domu lanie, 
Bo był ojciec bardzo srogi:

„Taki tchórz! Taki tchórz! 
Ledwo wyszedł, wrócił już! 
Ładne rzeczy! Ładne rzeczy!”
A koziołek tylko beczy: 
„Jak nie uciec, ojcze drogi, 
Czyż jest słuszna kara twa? 
Chustka ma wszak cztery rogi, 
A ja mam zaledwie dwa!”

Posłał kozioł koziołeczka
Posłał kozioł koziołeczka
Posłał kozioł koziołeczka

Leave a Reply