Dawno, dawno temu w 2011 r., na Mazurach, gdzie spędzałem wakacje, przeplatka atalia zdominowała świat motyli. Było ich naprawdę mnóstwo, a ja głupi myślałem, że tak będzie zawsze. W latach późniejszych spotykałem z rzadka pojedyncze sztuki. Był to też początek mojej przygody z fotografią owadów – znakomita większość zrobionych wówczas zdjęć do niczego się nie nadaje. Te które wstawiam, też do najlepszych nie należą. Dzisiaj pewnie bym inaczej do nich podszedł.

Melitaea athalia – Przeplatka atalia
Melitaea athalia – Przeplatka atalia

4 Odpowiedzi do “Przeplatka atalia”

      1. Pewnie inaczej to odbieram, bo w ogóle nigdy nie spotkałam przeplatki. Więc gdyby mi się jakimś cudem trafiła, to nawet jedno byle jakie zdjęcie byłoby dla mnie super.
        Ale że człowiek jest zły, bo kiedyś tylko raz coś spotkał, zrobił takie sobie fotki, a po latach żałuje, bo teraz zrobiłby lepsze, to oczywiście rozumiem.

Leave a Reply